października 29, 2018

JAKIE YOUTUBERKI OGLĄDAM?

JAKIE YOUTUBERKI OGLĄDAM?

Cześć dziewczyny, cieszę się, że tutaj trafiłyście. Będzie mi bardzo miło jeśli przeczytacie mój trzeci post na blogu do końca. Powstaje on, abyśmy mogły się lepiej poznać. Opowiem Wam
o moich ulubionych Youtuberkach, które oglądam już od dawna, które polecam, ale również o tych, które dopiero poznaję. Myślałam nad tym, jak będzie wyglądał ten post, ponieważ tych dziewczyn jest mnóstwo, jedne oglądam dłużej, drugie krócej, od jednych tylko niektóre, interesujące mnie filmiki, a od innych nie mogę opuścić żadnego. Dlatego wymyśliłam, że pokaże Wam moje TOP 5, czyli najlepsze z najlepszych, a później na końcu wymienię jeszcze kilka innych, które również oglądam i lubię, ale nie znalazłam dla nich miejsca w mojej piątce najlepszych. Koniec tego długiego wstępu, przechodzimy do konkretów.

1. MsDoncellita


Marta (moja imienniczka) w stu procentach zasługuje na pierwsze miejsce w moim TOP 5. Jest bardzo pozytywną osobą, dużo czasu i starań wkłada w nagrywanie filmów. Uwielbiam oglądać jej zachwyty nad różnym błyszczącymi kosmetykami lub pięknie odbijającymi światło rozświetlaczami. Seria o sprzątaniu toaletki jest moją ulubioną, ale nagrywa również unboxingi paczek, ulubieńców, anti-haule, recenzje i co najważniejsze vlogi, które pojawiają się w każdą sobotę. Ma chłopaka Alana, z którym prowadzi drugi kanał - FIT COUPLE. Grzechem byłoby, gdybym nie wspomniała o jej cudownym instagramie, jest prowadzony z dbałością o każdy, najmniejszy szczegół, musicie go obowiązkowo zobaczyć.

2. Nataliebeautyyy


Przyznam szczerze, że Natalię Mielczarek oglądam dopiero od miesiąca, nie wiem jak taki cudowny makijażowy kanał mógł mi przez tyle czasu umknąć. Ale to, że jest już na drugim miejscu w mojej najlepszej piątce o czymś świadczy. Dziewczyna mieszkająca przez 3 lata w Londynie, która w ostatnim vlogu oznajmiła swój powrót i rozwijanie swoich pasji w Polsce. Jeśli ją oglądacie lub śledzicie na instagramie, to wiecie, jak piękne makijaże potrafi wykonać, a jest samoukiem, bardzo ją podziwiam i gratuluję gigantycznych umiejętności.

3. Maxineczka


Z dwoma pierwszymi miejscami problemu nie miałam, ale teraz zaczynają się schody. Joanny chyba przedstawiać Wam nie muszę, bo wątpię, że jest ktoś, kto interesuje się urodą i nie słyszał ani słowa o Maxi. W maju wydała swoją wielofunkcyjną paletę do makijażu Beauty Legacy ze współpracy z marką Revolution Makeup. Ostatnio oznajmiła, że otwarte zostało jej Studio Makijażu Perfekcja - tak, ta nazwa doskonale zgrywa się z Maxi. Oglądam ją bardzo długi czas i nie mogę wyjść z podziwu jak mocno od tamtego czasu się rozwinęła i ile osiągnęła. Jej tutoriale i filmiki są wykonane na najwyższym poziomie, a makijaże eleganckie i kobiece.

4. Stylizacje.tv


Karolina na swoim kanale umieszcza filmiki nie tylko z dziedziny beauty, ale również pokazuje różne DIY na przykład w formie back to school, aby umilić powrót do szkoły. Na jej kanale uwielbiam oglądać mierzymy, które ostatnio pojawia się dosyć często. Karolina kręci również carvlogi pogadankowe, w których opowiada historie ze swojego życia - jest to bardzo ciekawa forma filmiku. Oprócz kanału Stylizacje.tv, prowadzi też Stylizacje Hairstyles, gdzie jak sama nazwa mówi pokazuje pomysły na fryzury i testuje gadżety do włosów. Oprócz tego razem ze swoim mężem prowadzą kanał Hejłobuzy, gdzie pojawiają się vlogi z ich życia. Mimo obowiązków związanych z rodziną, Karolina nie zawodzi i dodaje regularne filmy.

5. Lastdream


Pozostał ostatni i zarazem najtrudniejszy wybór. Aleksandrę Zdziech oglądam już od bardzo dawna, choć nie ukrywam, że teraz już o wiele mniej, ponieważ nie dodaje tak często filmików, jak kiedyś. Na jej kanale znajdziemy dużo vlogów, get ready with me, recenzje i testy. Ostatnio bardzo zaciekawiły mnie vlogi z Miami, ale ja ogólnie uwielbiam śledzić podróże po Stanach. Możecie znaleźć filmiki o keratynowym prostowaniu włosów, czy obejrzeć room tour jej pięknie udekorowanego pokoju.

Podzieliłam się już z Wami informacjami na temat każdej z dziewczyn z mojego TOP 5, a teraz przejdźmy do youtuberek, które oglądam od czasu do czasu, albo po prostu tylko te filmy, które mi odpowiadają i mnie zaciekawią (kolejność przypadkowa):
- Livv

Wszystkie kanały macie podlinkowane, miłego przeglądania.

A jakie Youtuberki Wy oglądacie? Napiszcie w komentarzu.







października 26, 2018

NOWOŚCI KOSMETYCZNE PAŹDZIERNIK/LISTOPAD 2018

NOWOŚCI KOSMETYCZNE PAŹDZIERNIK/LISTOPAD 2018
nowosci-kosmetyczne-pazdziernik-listopad-2018-lovely-naturebox-rossmann-sephora-eos-sultry


Hej Kochane! W ten październikowy, chłodny, jesienny dzień przychodzę do Was, aby przedstawić nowości kosmetyczne na najbliższy czas. Mam nadzieję, że ten wpis umili Wam chodź trochę nieubłagalny powrót zimy. Tak więc przechodząc do tematu, pokażę Wam nowości, które już niedługo zobaczymy w Rossmannie, czy Sephorze. Oczywiście podam również linki do tych produktów, będziecie mogły zobaczyć ich cenę i skład (klikamy w zdjęcia). W takim razie zróbcie sobie kubek ciepłej herbaty i zapraszam do czytania.


Rossmann

Nature Box


nature-box-rossmann-kosmetyki-naturalne

Te serie kosmetyków spodobają się wszystkim włosomaniaczkom, bo są to w większości produkty do pielęgnacji włosów, ale nie tylko. Są to kosmetyki nie zawierające silikonów, siarczanów, parabenów i sztucznych barwników oraz są wegańskie i zawierają oleje w 100% tłoczone na zimno. Producent obiecuje, że produkty Nature Box wygładzą i odbudują powierzchnię włosa, a skórze zapewnią oczyszczenie, nawilżenie i pielęgnację.

Linie kosmetyków Nature Box:

1. Zielona - Awokado - ogranicza rozdwajanie się końcówek i regeneruje zniszczone włosy, otula włókna włosa, pozostawiając je silne i lśniące, daje uczucie gładkiej skóry, delikatnie pielęgnuje, pozostawiając ją odżywioną
- szampon, regeneracja zniszczeń
- odżywka do włosów, odżywienie i odbudowa
- regenerujący krem do włosów, regeneracja
- żel pod prysznic
- peeling do ciała


2. Różowa - Migdał - nadaje włosom miękkości, delikatny olej łatwo się wchłania i nie obciąża dodatkowo włosów, odpowiednie dla skóry wrażliwej, zmiękcza skórę
- szampon, wzmocnienie i objętość
- odżywka do włosów, lekkość, łatwe rozczesywanie
- spray natychmiastowo unoszący włosy u nasady, objętość do 48h
- żel pod prysznic


3. Pomarańczowa - Morela - przywraca blask zniszczonym włosom, nadaje im miękkości, wygładza i zmiękcza skórę, zapewnia nawilżenie, niwelując uczucie suchości
- szampon, włosy odżywione, miękkie, lśniące
- odżywka do włosów, pielęgnacja i blask
- spray do włosów nadający blasku, połysk i wygładzenie
- żel pod prysznic
- peeling do ciała


4. Niebieska - Kokos - dogłębnie nawilża przesuszoną skórę głowy, odbudowuje i odświeża suche, zniszczone włosy, odświeża i nawilża skórę
- szampon, nawilżenie i świeżość
- odżywka do włosów nawilżenie i miękkość
- nawilżający, mleczny spray do włosów
- żel pod prysznic


5. Żółta - Makadamia - pomaga koić skórę i zmiękcza suchy naskórek
- żel pod prysznic

Przeglądając, tak sobie myślę, że idealna dla mnie byłaby pomarańczowa linia. Moje włosy własnie potrzebują blasku i intensywnego nawilżenia, szczególnie teraz, kiedy zaczął się sezon grzewczy i nadchodzą mrozy. Po zużyciu mojego ulubionego szamponu na pewno wypróbuję ten z morelowej serii. A Wy dziewczyny? Wypróbujecie?




EOS - Tropical Mango


eos-tropical-mango-balsam-do-ust-rossmann

Balsamy do ust marki Evolution of smooth każda z Nas raczej miała, a jak nie to na pewno słyszała o nich. Wchodzą do Rossmanna z nowym zapachem, smakiem - mango. Na stronie drogerii jest napisane, że Eos ten wzbogacony jest odżywczymi olejkami organicznymi, masłem shea i wyciągami z owoców, nawilża i podkreśla naturalne piękno ust. Zawiera w 100% naturalne składniki, nie zawiera glutenu i nie jest testowany na zwierzętach, co może być ważne przy wyborze balsamów do ust. Każda fanka tych uroczych jajeczek powinna się zastanowić nad kupnem nowej perełki do kolekcji. Ja nie jestem zainteresowana, ponieważ te balsamy nie spełniają moich oczekiwań, a są dość drogie.



Lovely - Magic Frog, Magic Eyeliner, Holo Highlighter Stick, Glitter Mask

Marka Lovely wychodzi z mnóstwem nowych produktów do makijażu, ale nie tylko, co może zaskoczyć większość z nas. Nie wiem co myśleć o tym, że marka zajmująca się typowo kolorówką, wychodzi z produktami pielęgnacyjnymi. Zastanawianie się jednak nad tym czy warto, czy też nie zostawiam Wam, a ja tylko przedstawię koncepcję tych produktów. 
lovely-magic-frog-kosmetyki-makijaz-nowosc
1. Magic Frog, pomadka do ust i róż do policzków 2w1 - moim zdaniem bardzo ciekawy produkt, wart wypróbowania, to zabawne, że tak naprawdę zielony kolor, w kontakcie z naszą skórą zamienia się w subtelny róż (tak jak to jest napisane na stronie Lovely), to może u każdej z nas dawać unikatowy kolor i wykończenie.

lovely-magic-eyeliner-glitter-nowosc-rossmann

2. Magic Eyeliner, glitterowy eyeliner do powiek, peel off - dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych srebrnej i złotej, ciekawa jest ta formuła peel off, która pozwala na łatwe usunięcie eyelinera z powieki, ciekawe jak z pigmentacją tego produktu, ale wydaje się obiecujący.
lovely-holo-stick-rossmann-nowosc-rozswietlacz
3. Holo Highlighter Stick - holograficzne rozświetlacze do twarzy i ciała w dwóch odcieniach różowy oraz niebieski, subtelne połączenie drobinek tworzą na skórze efekt holograficznej tafli.


lovely-glitter-mask-rossmann-nowosc-2018
4. Glitter Mask, Peel Off, glitterowo-złota maska do twarzy z zieloną herbatą i ekstraktem z imbiru - ma oczyszczać, wygładzać i przygotowywać cerę do nałożenia makijażu, powinna odświeżyć koloryt, rozświetlać i zmniejszać widoczność porów. Z reguły produkty służące do wszystkiego, są do niczego, ale nie mogę mówić zanim nie spróbuję.

I jak Wam się podobają nowości od Lovely? Jest ich więcej, ale przedstawiłam Wam te, które mnie najbardziej zaciekawiły. Dobra, to lecimy dalej.



Eveline - zestawy podarunkowe


I aż każda z nas pomyślała o zbliżających się świętach i prezentach. Tak, marka Eveline już w listopadzie chce przedstawić nam swoje propozycje na podarunki. W zapowiedziach widnieją dwa zestawy:


eveline-zestaw-podarunkowy-rossmann
Z dwoma produktami, tuszem do rzęs Volumix Fiberlast Ultra Fase Lash i czarnym eyelinerem Liquid Precision, maskara ma za zadanie niewiarygodnie wydłużyć i rozdzielić rzęsy oraz nadać ekstremalnej objętości, producent obiecuje brak rozmazywania i zero grudek, zaś eyeliner ma wydobyć naturalne piękno i kształt oczu, posiada aplikator, który ułatwia narysowanie perfekcyjnego konturu, również bez rozmazywania, produkt godny uwagi i pięknie zapakowany, doskonały pod choinkę.

eveline-zestaw-podarunkowy-nowosc-rossmann
Z trzema produktami, tuszem do rzęs Big Volume Explosion, korektorem do brwi Art Scenic oraz kredką do oczu, opis tego tuszu nie różni się bardzo od maskary z pierwszego zestawu, dlatego podejrzewam, że będą dawały podobny efekt, korektor ma zapewnić optyczną regulację brwi (a to ciekawe), aplikator ma być wygodny i szybki w użyciu, kredka nie rozmazuje się na powiekach, jest komfortowa w aplikacji, posiada wbudowaną temperówkę, zamieniłabym ten korektor, na np. matową pomadkę, a reszta wydaje się w porządku.



Miss Sporty, Satin to Last

miss-sporty-satin-to-last-pomadka-nowosc-rossmann
Po pomadkach Matte to Last nadszedł czas na Satin to Last. Delikatne, satynowe wykończenie i trwałość do 8h. Pojawią się w 5 kolorkach.



Isana Young, Egg White

isana-young-egg-white-rossmann-nowosc
Dwa produkty do twarzy: pianka do mycia oraz peeling.



Lirene, glinkowa pasta myjąca z bambusem, miętą i pomarańczą

lirene-glinkowa-pasta-myjaca-mieta-bambus-pomarancza-nowosc-rossmann
Używam teraz namiętnie nawilżającego żelu do mycia twarzy z olejkiem z czarnej porzeczki od Lirene i jestem zachwycona. Jak tylko się skończy to wypróbuję tą wersję. Pasta myjąca ma delikatnie złuszczać martwy naskórek, odblokowywać i zwężać pory oraz usuwać nadmiar sebum, pozostawiając skórę gładką i rozjaśnioną, bez uczucia ściągnięcia. Zawiera białą glinkę, wyciąg z bambusa, odświeżającą miętę i pomarańczę. Odpowiednia dla każdego typu skóry.


Sephora

Anastasia Beverly Hills - paleta Sultry

Anastasia-Beverly-Hills-sultry-patea-cieni-sephora-nowosc
Anastasia ostatnio zagościła w Sephorze i teraz wszystkie produkty możemy kupić właśnie tam, na stronie internetowej lub stacjonarnie. Najnowsza paleta Sultry jest już dostępna. Wszystkie posiadaczki poprzednich palet powinny się nią zainteresować. Mnie osobiście te kolory wydają się dość nudne (nie obrażajcie się wszystkie jej wielbicielki), ale kiedyś na pewno skuszę się na Norvinę, bo paletka i jej zawartość jest przepiękna i można nią wyczarować wiele makijaży. Ale przejdźmy do przedstawienia gwiazdy - paletki Sultry. W jej skład wchodzi 14 cieni o wykończeniu matowym i połyskującym. Tym razem nie mamy do czynienia z welurowym opakowaniem, a brokatowym (może będzie się mniej brudzić). W środku znajduje się dwustronny pędzelek. 


Huda Beauty - korektor The Overachiever Concealer 

Huda-beauty-korektor-overachiever-nowosc-sephora

Korektor, który ma za zadanie przykryć ciemne obwódki wokół oczu, zaczerwienienia i przebarwienia. Metalowa końcówka pomoże złagodzić i zniwelować opuchliznę wokół oczu.

To już wszystkie, największe nowości na październik i listopad.

Napiszcie w komentarzu co z tych produktów planujecie kupić, a co nie!

















października 22, 2018

CO KUPIŁAM NA PROMOCJI -55% W ROSSMANNIE?

CO KUPIŁAM NA PROMOCJI -55% W ROSSMANNIE?

Cześć wszystkim promocjo-maniaczkom, w tym poście chciałabym Wam pokazać co udało mi się kupić na promocji -55% w Rossmannie. Kosmetyki ze zniżką mogłyśmy nabyć od 09.10 do 19.10 (chyba że miałyście szczęście i taka możliwość wystąpiła wcześniej). Ja niestety szczęścia nie miałam, dlatego 9 października z samego rana złożyłam zamówienie na stronie Rossmanna, aby uniknąć tłoku w drogerii. Naprawdę jestem zadowolona, że zdecydowałam się właśnie na tą opcję. Sklep oferuje odbiór zamówienia do 3 godzin, ale wiadomo internetowych klientek było sporo i swoje zamówienie odebrałam dopiero o 18. Na moje szczęście wszystkie produkty jakie chciałam były dostępne i bez problemu odebrałam paczkę w wybranym Rossmannie.
Po tym przydługim wstępie czas pokazać Wam moje zakupy. Od razu zaznaczam, że nie są to odkrywcze kosmetyki. Powiedzmy, że chciałam przetestować wiecznie polecane, ale nigdy przeze mnie nie wypróbowane perełki. Opowiem Wam również o moim pierwszym wrażeniu, ponieważ wszystkie z tych kosmetyków już użyłam.

1. Zaczniemy od samego początku, a zatem od bazy, a jest nią: Wibo, Unicorn Tears, odżywczy primer i serum do twarzy 2w1. Kiedy szukałam produktów, jakie mogłabym kupić na promocji nie zwracałam na tą bazę uwagi, ten różowy kolor, ta inspiracja serum z Farsali, jakoś mnie nie przekonywały. Ale, gdy zauważyłam, że Nataliebeautyyy używa i poleca ten produkt, to trafił na moją listę "must have" i nie żałuję.

Słuchajcie, bardzo przyjemnie się go używa, ma bardzo płynną konsystencję, ale dzięki niej w sekundę się wchłania i pozostawia delikatnie lepką warstwę (miejcie na uwadze, że to jednak baza). Faktycznie delikatnie rozświetla skórę, wydaje się ona taka bardziej promienna, ale co do przedłużania trwałości nie mam już pewności, muszę dłużej ją po testować, żeby cokolwiek więcej o niej powiedzieć. Ale słuchajcie wygląd buteleczki, różowa zawartość z drobinkami i zakraplacz w środku jak najbardziej na duży plus.

Cena przed promocją: 21,99
Cena po promocji -55%: 9,90

2. Co jest następnym krokiem w makijażu? Jasne, że podkład i tutaj mam do przedstawienia dwa produkty. Ale po kolei, najpierw wszystkim znany i ukochany podkład wielu miłośniczek makijażu: Bourjois, Healthy Mix, podkład z witaminami przykrywający oznaki zmęczenia. Chyba jestem ostatnią osobą, która go jeszcze nie testowała. Długo nie potrafiłam się zdecydować na odcień, ponieważ nie jestem bardzo bardzo blada i nie mam tej łatwości w kupowaniu podkładów najjaśniejszych. Ostatecznie do mojej troszkę ciemniejszej karnacji wybrałam kolor 53 light beige i o dziwo pasuje. Podpisuje się pod opiniami, że wygląda on jak druga skóra, czyli bardzo naturalnie i prawie go nie widać, ale co za tym idzie ma dość małe krycie. Co prawda ładnie się buduje, ale raczej należy on do słabo w kierunku do średnio kryjących podkładów. Nie zarzucam mu tego absolutnie, bo takie jest jego zadanie, ma on wyglądać naturalnie i rozświetlać cerę. Nie tworzy efektu maski, nie podkreśla suchych skórek. Jak na razie na co dzień spisuje się idealnie. Cena jest mega wysoka jak na podkład drogeryjny, dlatego warto polować na promocjach lub kupować przez internet.

Cena przed promocją: 63,99
Cena po promocji -55%: 28,80

3. Kolejny podkład, a raczej Bourjois, Healthy Mix, krem BB, 24h nawilżenie. Mam go w odcieniu 02 medium i wydaje mi się, że mieszanka tego 02 z 03 dark, byłaby dla mnie bardziej odpowiednia, ale tak czy inaczej ładnie dopasowuje się do kolorytu skóry. Zaskoczeniem było to, że kryje trochę bardziej od podkładu z tej samej serii, o którym mowa była wcześniej, również dobrze się buduje i wygląda naturalnie. Na początku troszkę zraziły mnie drobinki w nim zawarte, ale na twarzy dają ładnie rozświetlony efekt, a one same nie są zauważalne. Na razie trudno mi  porównywać podkład z tym kremem BB, bo nie używam ich długo, może kiedyś zrobię taką głębszą recenzję wraz z porównaniem tych dwóch produktów.

Cena przed promocją: 55,99
Cena po promocji -55%: 25,20

4. Następnym krokiem jest utrwalenie i zmatowienie całości, do tego z pomocą przychodzi klasyk Rimmel, Stay Matte, puder w odcieniu 001, w którym wreszcie mam okazję zamoczyć pędzel. Muszę powiedzieć, że jak na razie spisuje się na medal, dobrze matuje, ale nie daje efektu przesuszenia. Po kilku godzinach skóra zaczyna się świecić, ale wiecie, nie tak chamsko, tylko bardzo naturalnie, tak jakby to był zamierzony efekt. Co do minusów, nie posiada lusterka, co byłoby bardzo pomocne, ale wiadomo wtedy kosmetyk byłby o wiele droższy niż jest i brak również jakiegokolwiek aplikatora np. w postaci puszka. Jak na razie produkt się nie kruszy i nie pyli zbyt mocno. Podsumowując pięknie scala makijaż twarzy.

Cena przed promocją: 28,99
Cena po promocji -55%: 13,05

5. Czas przejść do mojego wielkiego ulubieńca z całego tego zakupowego szaleństwa, a jest nim Wibo, Strobing Make Up Shimmer Kit, paleta rozświetlaczy do twarzy. Trudno się spodziewać po tak tanim produkcie, w której mamy aż 4 odcienie rozświetlaczy, czegoś cudownego i spektakularnego. Tutaj Was zaskoczę, bo tak właśnie jest, wyglądają one na twarzy genialnie. Ale zacznijmy od początku, czyli od opakowania, które nie do końca mi pasuje, ponieważ jest lustrzane, a jak wiemy na takich ciężko, aby nie odbijały się nasze palce. To nic, można jej to wybaczyć, ponieważ po otwarciu ukazują nam się 4 dobrze dobrane kolorki, drobno zmielonych rozświetlaczy. Wszystkie są raczej utrzymane w złotej tonacji i można je dowolnie ze sobą mieszać i łączyć. Po nałożeniu na kości policzkowe uzyskujemy tafle z licznymi drobniutkimi drobinkami, które są widoczne dopiero przy szczególnym przypatrzeniu się. Jeden odcień jest bardzo ciemny i raczej dla Polek nie będzie on użyteczny jako rozświetlacz, ale zastosować je można również jako ładnie połyskujące i odbijające światło cienie do powiek. W opakowaniu mamy również pędzelek, który jest dość sztywny i drapie, ale do nałożenia, na upartego, się nada. Także Wibo wielkie brawa i czekam na więcej tak, dobrych kosmetyków. Za taką cenę, naprawdę warto ją mieć!

Cena przed promocją: 33,99
Cena po promocji -55%: 15,30

6. Przejdźmy do oczu, a raczej do ich ramy, jaką są brwi. Wibo, pomada do brwi w kolorze nr 2 dark brown. Produkt łatwo się rozprowadza, ale można sobie zrobić nim krzywdę. Najlepiej co jakiś czas przeczesać brwi dołączonym grzebyczkiem, żeby wyczesać nadmiar i aby brwi nie wydawały się takie dramatyczne. Kolor jest naprawdę dosyć ciemny, następnym razem zaopatrzę się chyba w inny odcień. Tak jak mówię, można z nią przesadzić, ale dla fanek mocno wyrysowanych, instagramowych brwi będzie idealna. Włoski są utrwalone i na miejscu przez cały dzień, dzięki konsystencji, która skleja lekko włoski i sprawia, że są sztywniejsze. Dołączony pędzelek ma krzywą końcówkę (przynajmniej mój), co nie ułatwia mi aplikacji, ale grzebyk spisuje się na 5+. Opakowanie jest szklane, bardzo estetyczne i eleganckie. Nie mogę jeszcze określić czy produkt wysycha w słoiczku, ponieważ mam go za krótko, może kiedyś jakiś update się pojawi.

Cena przed promocją: 24,59
Cena po promocji -55%: 11,07

7. Zmierzamy ku końcowi, bo zostały ostatnie dwa produkty, ale moim zdaniem, na tą chwilę - najgorsze. Najpierw Eyeliner do oczu, Rimmel, Wonder Wing. ile ja się namęczyłam, żeby jakoś go wypróbować, bo mistrzem kresek nie jestem. Szukałam czegoś, co mi pomoże nauczyć się idealnej jaskółki, ale raczej to nie będzie ten produkt. Po pierwsze mała pigmentacja, a końcówka czasem aplikuje kolor, czasem wcale. Na końcu mamy stempelek, który ma ułatwić malowanie idealnej jaskółki, ale no nie, no po prostu nie - ten stempelek nie nadaje się, nie daje żadnego koloru. Nie poddaje się i będę się starała dalej, bo jest taki zachwalany na wizażu. Może to ja nie potrafię go używać, będę testować dalej.

Cena przed promocją: 29,99
Cena po promocji -55%: 13,50

8. Ostatnia na mojej liście jest Wibo, Volume Drama, maskara do rzęs. Kupiłam, bo polecała go Maxineczka, ale na moich bardzo długich, choć rzadkich rzęsach wygląda jak do tej pory okropnie. Faktem jest, że je pogrubia i podkreśla, ale mega skleja i muszę nieźle się napracować, ściągać nadmiar, żeby to jakoś wyglądało, ale to i tak nie jest to, czego bym oczekiwała.  Do tego ta szczoteczka jest przerażająco duża i brudzę nią górną powiekę podczas malowania. Na obronę tego tuszu powiem jedynie, że jak już uda mi się go nałożyć to nic a nic się nie osypuje, trzyma się na miejscu przez cały dzień. Ale tak jak z tym eyelinerem - nie zaprzestaje próbowania i dalszego testowania.

Cena przed promocją: 18,69
Cena po promocji -55%: 8,41

Pokazałam już wszystkie 8 produktów w jakie się zaopatrzyłam podczas tej promocji. Z większości, jak widać, jestem mega zadowolona, tylko te dwa ostatnie produkty nie do końca spełniają moje oczekiwania. Może kiedyś napiszę taką aktualizację, co myślę o tych produktach (oczywiście po dogłębnym przetestowaniu).

A co Wy kupiłyście na promocji -55% w Rossmannie? 
A może w tym roku trzymałyście się z daleka? Napiszcie!





Copyright © 2016 Daily Beauty Sweets , Blogger