listopada 14, 2018

ŚWIĘTA 2018 - KOSMETYCZNE KALENDARZE ADWENTOWE

ŚWIĘTA 2018 - KOSMETYCZNE KALENDARZE ADWENTOWE
kalendarze-adwentowe-advent-calendar-technic-douglas-avon-sephora-bomb-cosmetics

Hej, Hej! Czy Wy też już czujecie tą świąteczną atmosferę? W sklepach już od początku listopada trwa bombkowy, choinkowy, mikołajkowy i przede wszystkim kalendarzowy szał! Uważacie, że na to wszystko za wcześnie jeszcze? Dla mnie to by mogło trwać cały rok, uwielbiam ten czas przedświąteczny, tych przygotowań i chciałabym, żeby spadł śnieg, bo dawno na święta nie było biało. Ale skupmy się dzisiaj na tym co najważniejsze, czyli kalendarze adwentowe z kosmetykami. Mam wrażenie, że z roku na rok jest ich większy wybór, są tańsze, droższe, dla każdego coś dobrego. Postanowiłam, że pokażę Wam takie najciekawsze, bo jest ich tak wiele, że wszystkich niestety nie dam rady. Polecimy sobie od tych najtańszych do tych najdroższych. Napiszę Wam ceny i mniej więcej co znajdziemy w środku (oczywiście bez przesadnego spoilerowania) i czy moim zdaniem warto się w niego zaopatrzyć. Jeśli ta tematyka Was interesuje, to zapraszam do czytania (zabrzmiało jak Maxi hihi).

1. Vivo Cosmetics - 49,99

kalendarz-adwentowy-vivo-cosmetics
Bardzo taniutki kalendarz, wydaje mi się, że dla osób, które dopiero zaczynają z makijażem i nie mają zbyt dużo kosmetyków to może być dobra opcja. Mamy 24 okienka, a w nich znajdziemy zarówno kosmetyki do makijażu, jak i lakiery do paznokci. 

2. Technic Fingers & Mistle-Toes Nail Care - 54,99

kalendarz-adwentowy-technic-fingers-and-mistle-toes-nail-care
Kalendarz dla typowych fanek pięknych, zadbanych i oczywiście pomalowanych paznokci, które chcą uzupełnić swoją kolekcję o nowe kolory i akcesoria. Znajdziemy tutaj 24 produkty. Moim zdaniem, jak na tani kalendarz, ma bardzo ładną szatę graficzną.

3. Technic Christmas Countdown Cosmetic - 64,99

kalendarz-adwentowy-technic-christmas-countdown-cosmetic
Ta sama marka co powyżej, z tą różnicą, że tutaj mamy produkty do makijażu, jak i paznokci. Dla mnie nie ciekawy, a jakość za taką cenę też nie będzie genialna. Ale dla kogoś kto chce mieć radość z samego otwierania - jak najbardziej. Być może się mylę? Jeśli któraś będzie miała, to dajcie znać w komentarzach. 


4. Technic Cube Cosmetic Advent Calendar - 65,99

kalendarz-adwentowy-technic-cube-cosmetic-advent-calendar
Powiedzcie same, prezentuje się cudownie prawda? Jakby nie kosztował 65zł. Także za wygląd duży plus jak dla mnie, bo lubię jak te kosmetycznie kalendarze nie wyglądają jak te z czekoladkami. Ja tutaj podglądam sobie trochę zawartość, Wam nie pokazuję, bo jak wejdziecie w link to możecie sobie zobaczyć same, a nie chcę niepotrzebnie zdradzać zawartości. Produkty te jednak zachęcają mnie bardziej niż w tym poprzednim, mamy tutaj nawet sztuczne rzęsy, co jest dużym zaskoczeniem jak dla mnie. Co tu dużo mówić, moim zdaniem najlepszy z tych co do tej pory pokazałam. Mamy tutaj z tego co widzę 25 okienek.


5. Douglas, Lovely Advent Calendar - 85,00

kalendarz-adwentowy-douglas-lovely-advent-calendar
Wchodzimy w sferę kalendarzy ze średniej półki cenowej. Przed nami pierwszy kalendarz z Douglasa, wygląda zachęcająco, ale zawartość, szczerze mówiąc mnie nie zachwyca. Radość z otwierania przez 24 dni, a w środku produkty do kąpieli, pielęgnacyjne, znajdziemy coś do makijażu i paznokci. Moją uwagę przykuło 5 mini pilniczków do paznokci, to przyznać się która będzie z nich zadowolona? Ja na pewno mówię temu: NIE. Pilniczki to najgorsze co może się zdarzyć w kalendarzu, jak dla mnie.

6. Douglas - Lovely Advent Calendar Make Up - 85,00

kalendarz-adwentowy-douglas-lovely-advent-calendar-make-up
Przedstawiam Wam drugą wersję, powyższego kalendarza. Kolory, zamysł, opakowanie na duży plus, ale znowu zawartość marna. W środku produkty przede wszystkim do makijażu i tutaj nie mam się do czego przyczepić, ale na końcu listy czekają nas puste butelki, takie na podróż. Hmmm, to nie dla mnie, wolałabym zamiast tego więcej kosmetyków. Co o tym powiecie dziewczyny? Zgadzacie się ze mną?

7. Technic Advent Calendar Man'Stuff  - 109,99

kalendarz-adwentowy-technic-advent-calendar-man'stuff
Kalendarze tylko dla kobiet? Nic bardziej mylnego. Technic pamięta również o Was - mężczyźni. Tak, macie swój własny kalendarz. Poproście dziewczyny, albo sprezentujcie sobie go sami, Wy też możecie mieć radość z otwierania. Cena dość wysoka jak na tą markę, ale przyjrzyjmy się środkowi. Znajdziecie tam produkty do codziennego użytku, pielęgnacyjne. Myślę, że to bardzo ciekawa opcja, szczególnie, że nie ma dla Was zbyt dużej ilości takich kalendarzy. 

8. Bomb Cosmetics - 110,00

kalendarz-adwentowy-bomb-cosmetics
Przepiękny, cukierkowo wyglądający kalendarz. Wnętrze wypełnia 12 mydeł glicerynowych i 12 musujących kul do kąpieli. Chyba każda dziewczyna ucieszyłaby się z takiego prezentu. Kuszący zapach produktów, naturalne składniki i zawarte w nich olejki eteryczne umilą Wam oczekiwanie na Święta.

9. Douglas - 129,00

kalendarz-adwentowy-douglas-believe-in-angels

Od razu mówię, nie będę się rozwodziła nad zawartością tego kalendarza, ponieważ w tym roku będzie moją własnością. Już nie mogę się doczekać, aż z dniem 1 grudnia otworzę pierwsze okienko. Oczywiście wcześniej zapoznałam się z zawartością, bo nie chcę dostać "kota w worku", ale już dawno zapomniałam i nie chcę psuć sobie niespodzianki. Dla mnie naprawdę warto. Po 24 grudnia pojawi się post podsumowujący produkty z tego kalendarza, z czego jestem zadowolona, z czego nie, czy w przyszłym roku znowu się w niego zaopatrzę, czy nie warto. Tego wszystkiego dowiecie się (i ja sama również) po 24 grudnia. Także wyczekujcie.

10. Sephora Collection - Once Upon a Castle - 129,00

kalendarz-adwentowy-sephora-collection-once-upon-a-castle
Myślę co Wam tu napisać o tym kalendarzu. Sephora skupiła się chyba bardziej na tej przepięknej grafice i wyglądzie, niż na wnętrzu. Zeszłoroczna powtórka? Na to wygląda. W środku mamy produkty z kategorii makijażu, pielęgnacji, kąpieli i akcesoriów. Oprócz tego naklejki, notesik i po jednej gumce do włosów w okienkach. Ja na pewno nie kupię! A Wy, miałyście poprzednią wersję lub tą? Co uważacie?

11. Avon 24 Days Of Beauty  - 149,99

kalendarz-adwentowy-avon-24-days-of-beauty
W środku produkty do makijażu, paznokci, pielęgnacyjne oraz zapachy.

12. Makeup Revolution - około 150,00

kalendarz-adventowy-makeup-revolution-advent-calendar
Może parę słów o cenie tego kalendarza, napisałam około 150 zł, bo wiem że można kupić go taniej, ale również dużo drożej, także jeśli się Wam podoba to dobrze przeszukajcie, żebyście nie przepłacili. A co w środku? Znajdziemy tam produkty do makijażu twarzy, oczu i ust. Z tego co liczę jest 25 okienek. W sumie zastanawiałam się nad tym kalendarzem, ale jednak cieszę się, że wybrałam ten z Douglasa.


13. Makeup Revolution Lip Advent Calendar - około 149,90

kalendarz-adwentowy-makeup-revolution-lip-advent-calendar
Pięknie prezentujący się kalendarz z produktami do makijażu ust. W środku szminki, błyszczyki, kredki i matowe pomadki. Myślę, że opcja warta rozważenia.

14. Yves Rocher - 199,99

kalendarz-adwentowy-yves-rocher
Przechodzimy już do tej wyższej półki cenowej. I na dobry początek cudownie wykonany i przepięknie wyglądający kalendarz z Yves Rocher. Na stronie wyprzedany, ale miejmy nadzieję, że jeszcze wróci. Gdyby nie ten z Douglasa to na pewno mój wybór padłby na ten. Wewnątrz tego opakowania kryją się 24 produkty: do pielęgnacji ciała, twarzy, włosów, kąpieli, makijażu oraz zapachy. Dziewczyny? Podoba Wam się? Bo mnie bardzo.

15. NYX, Sugar Trip - 219,00

kalendarz-adwentowy-nyx-sugar-trip
Wewnątrz pomadki z kolekcji Soft matte Lip Cream oraz Butter Gloss, aksamitne cienie do powiek, oraz doskonale dobrane rozświetlacze i róże. W sumie 24 produkty. Jak myślicie opłaca się za taką cenę?

16. Rituals - 259,00

kalendarz-adwentowy-rituals
Kupiłabym, ale jednak cena odstrasza, chociaż wiem, że produkty w środku są tego warte. Karolina ze Stylizacji dodała ostatnio film jak otwiera cały ten kalendarz (w sumie to nie tylko ten), jak jesteście ciekawe to lećcie do niej na kanał. Do otwarcia 24 okienka.

To już wszystkie kalendarze, które chciałabym Wam pokazać.

Napiszcie w komentarzach, w które się zaopatrzyłyście, albo które chcecie dostać w prezencie!







listopada 07, 2018

WISHLISTA - KOSMETYKI DO MAKIJAŻU Z WYŻSZEJ PÓŁKI

WISHLISTA - KOSMETYKI DO MAKIJAŻU Z WYŻSZEJ PÓŁKI

Cześć wszystkim, zapraszam dzisiaj do całkowicie niezobowiązującego wpisu, jakim jest lista kosmetyków do makijażu z Sephory, które bardzo chciałabym mieć. W niedalekiej przyszłości pojawią się takie również z kosmetykami do pielęgnacji oraz ubraniami. Jeśli macie jakieś pomysły na nowe posty to czekam w komentarzach na propozycje. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam do czytania.


Nabla

Nabla, Dreamy, Eyeshadow Palette

Nabla, Dreamy

Nabla, Dreamy

Nie będę ukrywała, każdy produkt marki Nabla do mnie przemawia i najchętniej kupiłabym wszystkie, ale pokażę Wam dziś takie perełki, które najbardziej mnie zaciekawiły i podbiły moje serce. Pierwszą z nich jest ta oto przepiękna paleta, która nie dość, że z zewnątrz prezentuje się zjawiskowo, to nawet wnętrze: kolorystyka i wykończenie cieni, są dla mnie idealnym połączeniem. Moim zdaniem można nią wykonać podstawowy makijaż dzienny, ale również wydobyć z niej największe możliwości w propozycjach wieczorowych. Najbardziej chciałabym wypróbować cienia Delirium, który jest takim połączeniem brązu z mocno połyskującym fioletem, cudo. 


Nabla, Dazzle Liner



Teraz dostępne w trzech odcieniach, ale są edycją limitowaną, także trzeba się śpieszyć, jeśli chcemy je dostać. We wcześniejszych seriach pojawiały się kolory np. Royal Blood (ciemny, połyskujący granat), albo Current Eden (różowo-srebrny odcień) i od nich zaczęła się moja miłość do tych eyelinerów. Same powiedzcie, nawet na zdjęciach, zamknięte w opakowaniach, prezentują się cudownie. Wyobraźcie sobie taką kreskę na oku, moim zdaniem nawet bez żadnych cieni, albo z dziennym makijażem, mogłaby dawać spektakularny efekt.



Anastasia Beverly Hills


ABH, Norvina, Eyeshadow Palette


 Norvina


Tak jak Soft Glam, Subculture, czy najnowsza Sultry większego wrażenia na mnie nie zrobiły, tak Norvina ma idealnie dobrane kolory, odcienie fioletów, róży, brązów. Podobnie jak w przypadku paletki Nabli, idealna do makijaży dziennych, ale również wieczorowych. Ostatnio byłam w Sephorze i zrobiłam swatche tych cieni i utrzymuję się w przekonaniu, że kiedyś będzie ona moją własnością. Moim zdaniem przez opakowanie, po dobranie i ułożenie cieni w palecie - jest świetna!


ABH, Dream, Glow Kit



Każda fanka rozświetlaczy powinna się tą paletką zainteresować. Jej zawartość jest doskonałym wykończeniem makijażu. Myślę, że może służyć również jako rozświetlenie powieki.


Too Faced


Peach Perfect Foundation



O tym podkładzie już dużo słyszałam, wiele osób go zachwala, dlatego bardzo chciałabym mieć go w swojej kolekcji. Producent obiecuje naturalne wykończenie, średnie krycie, trwałość aż do 14h, kontrolowanie sebum i świetny wygląd na zdjęciach. Dostępnych jest 20 odcieni, każda z nas powinna znaleźć swój kolor.

Peach Perfect Loose Powder



Czas na utrwalający puder z tej samej serii. Ponoć ten duet potrafi zdziałać cuda, dlatego chciałabym je przetestować. Co do pudru, likwiduje błyszczenie przez cały dzień oraz tworzy gładką i jedwabistą powierzchnię. Producent obiecuje, że jest lekki niczym piórko i bardzo komfortowy w noszeniu.


Benefit Cosmetics


POREfessional Pearl Primer



Początkowo byłam skłonna do kupienia tej wersji The POREfessional widocznej na drugim zdjęciu, lecz wiele osób mówiło, że wygląda zbyt sucho na twarzy. Dlatego mój wybór pada na tą różową wersję, która ma za zadanie minimalizować widoczność porów, ale również nadawać cerze promienny wygląd.


ka-BROW!



Co tutaj dużo mówić, albo się kocha tą pomadę do brwi, albo nienawidzi. Bardzo chcę w końcu określić swoje stanowisko. Ostatnio przerzuciłam się z cieni na pomadę do brwi. Z tej z Wibo jestem bardzo zadowolona, troszkę zaczyna wysychać, ale da się z nią pracować bez zarzutów. Ciekawe jak sprawdziłaby się ta z wyższej półki. A Wy macie? Dajcie znać jak się sprawdza!



Fenty Beauty


Gloss Bomb Universal Lip Luminizer



Koniec z matowymi pomadkami, już mi się tak szczerze przejadły. Dlatego ten błyszczyk bardzo skupił moją uwagę, szczególnie w tym odcieniu Diamond Milk. Usta mają wydawać się pełniejsze, gładsze i mega błyszczące.

To już moja cała lista kosmetyków, klikając w link pod zdjęciem przeniesiecie się do strony Sephory, gdzie możecie zakupić dany produkt. 

Napiszcie w komentarzach Waszą wishlistę kosmetyków do makijażu z wyższej półki!






października 29, 2018

JAKIE YOUTUBERKI OGLĄDAM?

JAKIE YOUTUBERKI OGLĄDAM?

Cześć dziewczyny, cieszę się, że tutaj trafiłyście. Będzie mi bardzo miło jeśli przeczytacie mój trzeci post na blogu do końca. Powstaje on, abyśmy mogły się lepiej poznać. Opowiem Wam
o moich ulubionych Youtuberkach, które oglądam już od dawna, które polecam, ale również o tych, które dopiero poznaję. Myślałam nad tym, jak będzie wyglądał ten post, ponieważ tych dziewczyn jest mnóstwo, jedne oglądam dłużej, drugie krócej, od jednych tylko niektóre, interesujące mnie filmiki, a od innych nie mogę opuścić żadnego. Dlatego wymyśliłam, że pokaże Wam moje TOP 5, czyli najlepsze z najlepszych, a później na końcu wymienię jeszcze kilka innych, które również oglądam i lubię, ale nie znalazłam dla nich miejsca w mojej piątce najlepszych. Koniec tego długiego wstępu, przechodzimy do konkretów.

1. MsDoncellita


Marta (moja imienniczka) w stu procentach zasługuje na pierwsze miejsce w moim TOP 5. Jest bardzo pozytywną osobą, dużo czasu i starań wkłada w nagrywanie filmów. Uwielbiam oglądać jej zachwyty nad różnym błyszczącymi kosmetykami lub pięknie odbijającymi światło rozświetlaczami. Seria o sprzątaniu toaletki jest moją ulubioną, ale nagrywa również unboxingi paczek, ulubieńców, anti-haule, recenzje i co najważniejsze vlogi, które pojawiają się w każdą sobotę. Ma chłopaka Alana, z którym prowadzi drugi kanał - FIT COUPLE. Grzechem byłoby, gdybym nie wspomniała o jej cudownym instagramie, jest prowadzony z dbałością o każdy, najmniejszy szczegół, musicie go obowiązkowo zobaczyć.

2. Nataliebeautyyy


Przyznam szczerze, że Natalię Mielczarek oglądam dopiero od miesiąca, nie wiem jak taki cudowny makijażowy kanał mógł mi przez tyle czasu umknąć. Ale to, że jest już na drugim miejscu w mojej najlepszej piątce o czymś świadczy. Dziewczyna mieszkająca przez 3 lata w Londynie, która w ostatnim vlogu oznajmiła swój powrót i rozwijanie swoich pasji w Polsce. Jeśli ją oglądacie lub śledzicie na instagramie, to wiecie, jak piękne makijaże potrafi wykonać, a jest samoukiem, bardzo ją podziwiam i gratuluję gigantycznych umiejętności.

3. Maxineczka


Z dwoma pierwszymi miejscami problemu nie miałam, ale teraz zaczynają się schody. Joanny chyba przedstawiać Wam nie muszę, bo wątpię, że jest ktoś, kto interesuje się urodą i nie słyszał ani słowa o Maxi. W maju wydała swoją wielofunkcyjną paletę do makijażu Beauty Legacy ze współpracy z marką Revolution Makeup. Ostatnio oznajmiła, że otwarte zostało jej Studio Makijażu Perfekcja - tak, ta nazwa doskonale zgrywa się z Maxi. Oglądam ją bardzo długi czas i nie mogę wyjść z podziwu jak mocno od tamtego czasu się rozwinęła i ile osiągnęła. Jej tutoriale i filmiki są wykonane na najwyższym poziomie, a makijaże eleganckie i kobiece.

4. Stylizacje.tv


Karolina na swoim kanale umieszcza filmiki nie tylko z dziedziny beauty, ale również pokazuje różne DIY na przykład w formie back to school, aby umilić powrót do szkoły. Na jej kanale uwielbiam oglądać mierzymy, które ostatnio pojawia się dosyć często. Karolina kręci również carvlogi pogadankowe, w których opowiada historie ze swojego życia - jest to bardzo ciekawa forma filmiku. Oprócz kanału Stylizacje.tv, prowadzi też Stylizacje Hairstyles, gdzie jak sama nazwa mówi pokazuje pomysły na fryzury i testuje gadżety do włosów. Oprócz tego razem ze swoim mężem prowadzą kanał Hejłobuzy, gdzie pojawiają się vlogi z ich życia. Mimo obowiązków związanych z rodziną, Karolina nie zawodzi i dodaje regularne filmy.

5. Lastdream


Pozostał ostatni i zarazem najtrudniejszy wybór. Aleksandrę Zdziech oglądam już od bardzo dawna, choć nie ukrywam, że teraz już o wiele mniej, ponieważ nie dodaje tak często filmików, jak kiedyś. Na jej kanale znajdziemy dużo vlogów, get ready with me, recenzje i testy. Ostatnio bardzo zaciekawiły mnie vlogi z Miami, ale ja ogólnie uwielbiam śledzić podróże po Stanach. Możecie znaleźć filmiki o keratynowym prostowaniu włosów, czy obejrzeć room tour jej pięknie udekorowanego pokoju.

Podzieliłam się już z Wami informacjami na temat każdej z dziewczyn z mojego TOP 5, a teraz przejdźmy do youtuberek, które oglądam od czasu do czasu, albo po prostu tylko te filmy, które mi odpowiadają i mnie zaciekawią (kolejność przypadkowa):
- Livv

Wszystkie kanały macie podlinkowane, miłego przeglądania.

A jakie Youtuberki Wy oglądacie? Napiszcie w komentarzu.







października 26, 2018

NOWOŚCI KOSMETYCZNE PAŹDZIERNIK/LISTOPAD 2018

NOWOŚCI KOSMETYCZNE PAŹDZIERNIK/LISTOPAD 2018
nowosci-kosmetyczne-pazdziernik-listopad-2018-lovely-naturebox-rossmann-sephora-eos-sultry


Hej Kochane! W ten październikowy, chłodny, jesienny dzień przychodzę do Was, aby przedstawić nowości kosmetyczne na najbliższy czas. Mam nadzieję, że ten wpis umili Wam chodź trochę nieubłagalny powrót zimy. Tak więc przechodząc do tematu, pokażę Wam nowości, które już niedługo zobaczymy w Rossmannie, czy Sephorze. Oczywiście podam również linki do tych produktów, będziecie mogły zobaczyć ich cenę i skład (klikamy w zdjęcia). W takim razie zróbcie sobie kubek ciepłej herbaty i zapraszam do czytania.


Rossmann

Nature Box


nature-box-rossmann-kosmetyki-naturalne

Te serie kosmetyków spodobają się wszystkim włosomaniaczkom, bo są to w większości produkty do pielęgnacji włosów, ale nie tylko. Są to kosmetyki nie zawierające silikonów, siarczanów, parabenów i sztucznych barwników oraz są wegańskie i zawierają oleje w 100% tłoczone na zimno. Producent obiecuje, że produkty Nature Box wygładzą i odbudują powierzchnię włosa, a skórze zapewnią oczyszczenie, nawilżenie i pielęgnację.

Linie kosmetyków Nature Box:

1. Zielona - Awokado - ogranicza rozdwajanie się końcówek i regeneruje zniszczone włosy, otula włókna włosa, pozostawiając je silne i lśniące, daje uczucie gładkiej skóry, delikatnie pielęgnuje, pozostawiając ją odżywioną
- szampon, regeneracja zniszczeń
- odżywka do włosów, odżywienie i odbudowa
- regenerujący krem do włosów, regeneracja
- żel pod prysznic
- peeling do ciała


2. Różowa - Migdał - nadaje włosom miękkości, delikatny olej łatwo się wchłania i nie obciąża dodatkowo włosów, odpowiednie dla skóry wrażliwej, zmiękcza skórę
- szampon, wzmocnienie i objętość
- odżywka do włosów, lekkość, łatwe rozczesywanie
- spray natychmiastowo unoszący włosy u nasady, objętość do 48h
- żel pod prysznic


3. Pomarańczowa - Morela - przywraca blask zniszczonym włosom, nadaje im miękkości, wygładza i zmiękcza skórę, zapewnia nawilżenie, niwelując uczucie suchości
- szampon, włosy odżywione, miękkie, lśniące
- odżywka do włosów, pielęgnacja i blask
- spray do włosów nadający blasku, połysk i wygładzenie
- żel pod prysznic
- peeling do ciała


4. Niebieska - Kokos - dogłębnie nawilża przesuszoną skórę głowy, odbudowuje i odświeża suche, zniszczone włosy, odświeża i nawilża skórę
- szampon, nawilżenie i świeżość
- odżywka do włosów nawilżenie i miękkość
- nawilżający, mleczny spray do włosów
- żel pod prysznic


5. Żółta - Makadamia - pomaga koić skórę i zmiękcza suchy naskórek
- żel pod prysznic

Przeglądając, tak sobie myślę, że idealna dla mnie byłaby pomarańczowa linia. Moje włosy własnie potrzebują blasku i intensywnego nawilżenia, szczególnie teraz, kiedy zaczął się sezon grzewczy i nadchodzą mrozy. Po zużyciu mojego ulubionego szamponu na pewno wypróbuję ten z morelowej serii. A Wy dziewczyny? Wypróbujecie?




EOS - Tropical Mango


eos-tropical-mango-balsam-do-ust-rossmann

Balsamy do ust marki Evolution of smooth każda z Nas raczej miała, a jak nie to na pewno słyszała o nich. Wchodzą do Rossmanna z nowym zapachem, smakiem - mango. Na stronie drogerii jest napisane, że Eos ten wzbogacony jest odżywczymi olejkami organicznymi, masłem shea i wyciągami z owoców, nawilża i podkreśla naturalne piękno ust. Zawiera w 100% naturalne składniki, nie zawiera glutenu i nie jest testowany na zwierzętach, co może być ważne przy wyborze balsamów do ust. Każda fanka tych uroczych jajeczek powinna się zastanowić nad kupnem nowej perełki do kolekcji. Ja nie jestem zainteresowana, ponieważ te balsamy nie spełniają moich oczekiwań, a są dość drogie.



Lovely - Magic Frog, Magic Eyeliner, Holo Highlighter Stick, Glitter Mask

Marka Lovely wychodzi z mnóstwem nowych produktów do makijażu, ale nie tylko, co może zaskoczyć większość z nas. Nie wiem co myśleć o tym, że marka zajmująca się typowo kolorówką, wychodzi z produktami pielęgnacyjnymi. Zastanawianie się jednak nad tym czy warto, czy też nie zostawiam Wam, a ja tylko przedstawię koncepcję tych produktów. 
lovely-magic-frog-kosmetyki-makijaz-nowosc
1. Magic Frog, pomadka do ust i róż do policzków 2w1 - moim zdaniem bardzo ciekawy produkt, wart wypróbowania, to zabawne, że tak naprawdę zielony kolor, w kontakcie z naszą skórą zamienia się w subtelny róż (tak jak to jest napisane na stronie Lovely), to może u każdej z nas dawać unikatowy kolor i wykończenie.

lovely-magic-eyeliner-glitter-nowosc-rossmann

2. Magic Eyeliner, glitterowy eyeliner do powiek, peel off - dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych srebrnej i złotej, ciekawa jest ta formuła peel off, która pozwala na łatwe usunięcie eyelinera z powieki, ciekawe jak z pigmentacją tego produktu, ale wydaje się obiecujący.
lovely-holo-stick-rossmann-nowosc-rozswietlacz
3. Holo Highlighter Stick - holograficzne rozświetlacze do twarzy i ciała w dwóch odcieniach różowy oraz niebieski, subtelne połączenie drobinek tworzą na skórze efekt holograficznej tafli.


lovely-glitter-mask-rossmann-nowosc-2018
4. Glitter Mask, Peel Off, glitterowo-złota maska do twarzy z zieloną herbatą i ekstraktem z imbiru - ma oczyszczać, wygładzać i przygotowywać cerę do nałożenia makijażu, powinna odświeżyć koloryt, rozświetlać i zmniejszać widoczność porów. Z reguły produkty służące do wszystkiego, są do niczego, ale nie mogę mówić zanim nie spróbuję.

I jak Wam się podobają nowości od Lovely? Jest ich więcej, ale przedstawiłam Wam te, które mnie najbardziej zaciekawiły. Dobra, to lecimy dalej.



Eveline - zestawy podarunkowe


I aż każda z nas pomyślała o zbliżających się świętach i prezentach. Tak, marka Eveline już w listopadzie chce przedstawić nam swoje propozycje na podarunki. W zapowiedziach widnieją dwa zestawy:


eveline-zestaw-podarunkowy-rossmann
Z dwoma produktami, tuszem do rzęs Volumix Fiberlast Ultra Fase Lash i czarnym eyelinerem Liquid Precision, maskara ma za zadanie niewiarygodnie wydłużyć i rozdzielić rzęsy oraz nadać ekstremalnej objętości, producent obiecuje brak rozmazywania i zero grudek, zaś eyeliner ma wydobyć naturalne piękno i kształt oczu, posiada aplikator, który ułatwia narysowanie perfekcyjnego konturu, również bez rozmazywania, produkt godny uwagi i pięknie zapakowany, doskonały pod choinkę.

eveline-zestaw-podarunkowy-nowosc-rossmann
Z trzema produktami, tuszem do rzęs Big Volume Explosion, korektorem do brwi Art Scenic oraz kredką do oczu, opis tego tuszu nie różni się bardzo od maskary z pierwszego zestawu, dlatego podejrzewam, że będą dawały podobny efekt, korektor ma zapewnić optyczną regulację brwi (a to ciekawe), aplikator ma być wygodny i szybki w użyciu, kredka nie rozmazuje się na powiekach, jest komfortowa w aplikacji, posiada wbudowaną temperówkę, zamieniłabym ten korektor, na np. matową pomadkę, a reszta wydaje się w porządku.



Miss Sporty, Satin to Last

miss-sporty-satin-to-last-pomadka-nowosc-rossmann
Po pomadkach Matte to Last nadszedł czas na Satin to Last. Delikatne, satynowe wykończenie i trwałość do 8h. Pojawią się w 5 kolorkach.



Isana Young, Egg White

isana-young-egg-white-rossmann-nowosc
Dwa produkty do twarzy: pianka do mycia oraz peeling.



Lirene, glinkowa pasta myjąca z bambusem, miętą i pomarańczą

lirene-glinkowa-pasta-myjaca-mieta-bambus-pomarancza-nowosc-rossmann
Używam teraz namiętnie nawilżającego żelu do mycia twarzy z olejkiem z czarnej porzeczki od Lirene i jestem zachwycona. Jak tylko się skończy to wypróbuję tą wersję. Pasta myjąca ma delikatnie złuszczać martwy naskórek, odblokowywać i zwężać pory oraz usuwać nadmiar sebum, pozostawiając skórę gładką i rozjaśnioną, bez uczucia ściągnięcia. Zawiera białą glinkę, wyciąg z bambusa, odświeżającą miętę i pomarańczę. Odpowiednia dla każdego typu skóry.


Sephora

Anastasia Beverly Hills - paleta Sultry

Anastasia-Beverly-Hills-sultry-patea-cieni-sephora-nowosc
Anastasia ostatnio zagościła w Sephorze i teraz wszystkie produkty możemy kupić właśnie tam, na stronie internetowej lub stacjonarnie. Najnowsza paleta Sultry jest już dostępna. Wszystkie posiadaczki poprzednich palet powinny się nią zainteresować. Mnie osobiście te kolory wydają się dość nudne (nie obrażajcie się wszystkie jej wielbicielki), ale kiedyś na pewno skuszę się na Norvinę, bo paletka i jej zawartość jest przepiękna i można nią wyczarować wiele makijaży. Ale przejdźmy do przedstawienia gwiazdy - paletki Sultry. W jej skład wchodzi 14 cieni o wykończeniu matowym i połyskującym. Tym razem nie mamy do czynienia z welurowym opakowaniem, a brokatowym (może będzie się mniej brudzić). W środku znajduje się dwustronny pędzelek. 


Huda Beauty - korektor The Overachiever Concealer 

Huda-beauty-korektor-overachiever-nowosc-sephora

Korektor, który ma za zadanie przykryć ciemne obwódki wokół oczu, zaczerwienienia i przebarwienia. Metalowa końcówka pomoże złagodzić i zniwelować opuchliznę wokół oczu.

To już wszystkie, największe nowości na październik i listopad.

Napiszcie w komentarzu co z tych produktów planujecie kupić, a co nie!

















października 22, 2018

CO KUPIŁAM NA PROMOCJI -55% W ROSSMANNIE?

CO KUPIŁAM NA PROMOCJI -55% W ROSSMANNIE?

Cześć wszystkim promocjo-maniaczkom, w tym poście chciałabym Wam pokazać co udało mi się kupić na promocji -55% w Rossmannie. Kosmetyki ze zniżką mogłyśmy nabyć od 09.10 do 19.10 (chyba że miałyście szczęście i taka możliwość wystąpiła wcześniej). Ja niestety szczęścia nie miałam, dlatego 9 października z samego rana złożyłam zamówienie na stronie Rossmanna, aby uniknąć tłoku w drogerii. Naprawdę jestem zadowolona, że zdecydowałam się właśnie na tą opcję. Sklep oferuje odbiór zamówienia do 3 godzin, ale wiadomo internetowych klientek było sporo i swoje zamówienie odebrałam dopiero o 18. Na moje szczęście wszystkie produkty jakie chciałam były dostępne i bez problemu odebrałam paczkę w wybranym Rossmannie.
Po tym przydługim wstępie czas pokazać Wam moje zakupy. Od razu zaznaczam, że nie są to odkrywcze kosmetyki. Powiedzmy, że chciałam przetestować wiecznie polecane, ale nigdy przeze mnie nie wypróbowane perełki. Opowiem Wam również o moim pierwszym wrażeniu, ponieważ wszystkie z tych kosmetyków już użyłam.

1. Zaczniemy od samego początku, a zatem od bazy, a jest nią: Wibo, Unicorn Tears, odżywczy primer i serum do twarzy 2w1. Kiedy szukałam produktów, jakie mogłabym kupić na promocji nie zwracałam na tą bazę uwagi, ten różowy kolor, ta inspiracja serum z Farsali, jakoś mnie nie przekonywały. Ale, gdy zauważyłam, że Nataliebeautyyy używa i poleca ten produkt, to trafił na moją listę "must have" i nie żałuję.

Słuchajcie, bardzo przyjemnie się go używa, ma bardzo płynną konsystencję, ale dzięki niej w sekundę się wchłania i pozostawia delikatnie lepką warstwę (miejcie na uwadze, że to jednak baza). Faktycznie delikatnie rozświetla skórę, wydaje się ona taka bardziej promienna, ale co do przedłużania trwałości nie mam już pewności, muszę dłużej ją po testować, żeby cokolwiek więcej o niej powiedzieć. Ale słuchajcie wygląd buteleczki, różowa zawartość z drobinkami i zakraplacz w środku jak najbardziej na duży plus.

Cena przed promocją: 21,99
Cena po promocji -55%: 9,90

2. Co jest następnym krokiem w makijażu? Jasne, że podkład i tutaj mam do przedstawienia dwa produkty. Ale po kolei, najpierw wszystkim znany i ukochany podkład wielu miłośniczek makijażu: Bourjois, Healthy Mix, podkład z witaminami przykrywający oznaki zmęczenia. Chyba jestem ostatnią osobą, która go jeszcze nie testowała. Długo nie potrafiłam się zdecydować na odcień, ponieważ nie jestem bardzo bardzo blada i nie mam tej łatwości w kupowaniu podkładów najjaśniejszych. Ostatecznie do mojej troszkę ciemniejszej karnacji wybrałam kolor 53 light beige i o dziwo pasuje. Podpisuje się pod opiniami, że wygląda on jak druga skóra, czyli bardzo naturalnie i prawie go nie widać, ale co za tym idzie ma dość małe krycie. Co prawda ładnie się buduje, ale raczej należy on do słabo w kierunku do średnio kryjących podkładów. Nie zarzucam mu tego absolutnie, bo takie jest jego zadanie, ma on wyglądać naturalnie i rozświetlać cerę. Nie tworzy efektu maski, nie podkreśla suchych skórek. Jak na razie na co dzień spisuje się idealnie. Cena jest mega wysoka jak na podkład drogeryjny, dlatego warto polować na promocjach lub kupować przez internet.

Cena przed promocją: 63,99
Cena po promocji -55%: 28,80

3. Kolejny podkład, a raczej Bourjois, Healthy Mix, krem BB, 24h nawilżenie. Mam go w odcieniu 02 medium i wydaje mi się, że mieszanka tego 02 z 03 dark, byłaby dla mnie bardziej odpowiednia, ale tak czy inaczej ładnie dopasowuje się do kolorytu skóry. Zaskoczeniem było to, że kryje trochę bardziej od podkładu z tej samej serii, o którym mowa była wcześniej, również dobrze się buduje i wygląda naturalnie. Na początku troszkę zraziły mnie drobinki w nim zawarte, ale na twarzy dają ładnie rozświetlony efekt, a one same nie są zauważalne. Na razie trudno mi  porównywać podkład z tym kremem BB, bo nie używam ich długo, może kiedyś zrobię taką głębszą recenzję wraz z porównaniem tych dwóch produktów.

Cena przed promocją: 55,99
Cena po promocji -55%: 25,20

4. Następnym krokiem jest utrwalenie i zmatowienie całości, do tego z pomocą przychodzi klasyk Rimmel, Stay Matte, puder w odcieniu 001, w którym wreszcie mam okazję zamoczyć pędzel. Muszę powiedzieć, że jak na razie spisuje się na medal, dobrze matuje, ale nie daje efektu przesuszenia. Po kilku godzinach skóra zaczyna się świecić, ale wiecie, nie tak chamsko, tylko bardzo naturalnie, tak jakby to był zamierzony efekt. Co do minusów, nie posiada lusterka, co byłoby bardzo pomocne, ale wiadomo wtedy kosmetyk byłby o wiele droższy niż jest i brak również jakiegokolwiek aplikatora np. w postaci puszka. Jak na razie produkt się nie kruszy i nie pyli zbyt mocno. Podsumowując pięknie scala makijaż twarzy.

Cena przed promocją: 28,99
Cena po promocji -55%: 13,05

5. Czas przejść do mojego wielkiego ulubieńca z całego tego zakupowego szaleństwa, a jest nim Wibo, Strobing Make Up Shimmer Kit, paleta rozświetlaczy do twarzy. Trudno się spodziewać po tak tanim produkcie, w której mamy aż 4 odcienie rozświetlaczy, czegoś cudownego i spektakularnego. Tutaj Was zaskoczę, bo tak właśnie jest, wyglądają one na twarzy genialnie. Ale zacznijmy od początku, czyli od opakowania, które nie do końca mi pasuje, ponieważ jest lustrzane, a jak wiemy na takich ciężko, aby nie odbijały się nasze palce. To nic, można jej to wybaczyć, ponieważ po otwarciu ukazują nam się 4 dobrze dobrane kolorki, drobno zmielonych rozświetlaczy. Wszystkie są raczej utrzymane w złotej tonacji i można je dowolnie ze sobą mieszać i łączyć. Po nałożeniu na kości policzkowe uzyskujemy tafle z licznymi drobniutkimi drobinkami, które są widoczne dopiero przy szczególnym przypatrzeniu się. Jeden odcień jest bardzo ciemny i raczej dla Polek nie będzie on użyteczny jako rozświetlacz, ale zastosować je można również jako ładnie połyskujące i odbijające światło cienie do powiek. W opakowaniu mamy również pędzelek, który jest dość sztywny i drapie, ale do nałożenia, na upartego, się nada. Także Wibo wielkie brawa i czekam na więcej tak, dobrych kosmetyków. Za taką cenę, naprawdę warto ją mieć!

Cena przed promocją: 33,99
Cena po promocji -55%: 15,30

6. Przejdźmy do oczu, a raczej do ich ramy, jaką są brwi. Wibo, pomada do brwi w kolorze nr 2 dark brown. Produkt łatwo się rozprowadza, ale można sobie zrobić nim krzywdę. Najlepiej co jakiś czas przeczesać brwi dołączonym grzebyczkiem, żeby wyczesać nadmiar i aby brwi nie wydawały się takie dramatyczne. Kolor jest naprawdę dosyć ciemny, następnym razem zaopatrzę się chyba w inny odcień. Tak jak mówię, można z nią przesadzić, ale dla fanek mocno wyrysowanych, instagramowych brwi będzie idealna. Włoski są utrwalone i na miejscu przez cały dzień, dzięki konsystencji, która skleja lekko włoski i sprawia, że są sztywniejsze. Dołączony pędzelek ma krzywą końcówkę (przynajmniej mój), co nie ułatwia mi aplikacji, ale grzebyk spisuje się na 5+. Opakowanie jest szklane, bardzo estetyczne i eleganckie. Nie mogę jeszcze określić czy produkt wysycha w słoiczku, ponieważ mam go za krótko, może kiedyś jakiś update się pojawi.

Cena przed promocją: 24,59
Cena po promocji -55%: 11,07

7. Zmierzamy ku końcowi, bo zostały ostatnie dwa produkty, ale moim zdaniem, na tą chwilę - najgorsze. Najpierw Eyeliner do oczu, Rimmel, Wonder Wing. ile ja się namęczyłam, żeby jakoś go wypróbować, bo mistrzem kresek nie jestem. Szukałam czegoś, co mi pomoże nauczyć się idealnej jaskółki, ale raczej to nie będzie ten produkt. Po pierwsze mała pigmentacja, a końcówka czasem aplikuje kolor, czasem wcale. Na końcu mamy stempelek, który ma ułatwić malowanie idealnej jaskółki, ale no nie, no po prostu nie - ten stempelek nie nadaje się, nie daje żadnego koloru. Nie poddaje się i będę się starała dalej, bo jest taki zachwalany na wizażu. Może to ja nie potrafię go używać, będę testować dalej.

Cena przed promocją: 29,99
Cena po promocji -55%: 13,50

8. Ostatnia na mojej liście jest Wibo, Volume Drama, maskara do rzęs. Kupiłam, bo polecała go Maxineczka, ale na moich bardzo długich, choć rzadkich rzęsach wygląda jak do tej pory okropnie. Faktem jest, że je pogrubia i podkreśla, ale mega skleja i muszę nieźle się napracować, ściągać nadmiar, żeby to jakoś wyglądało, ale to i tak nie jest to, czego bym oczekiwała.  Do tego ta szczoteczka jest przerażająco duża i brudzę nią górną powiekę podczas malowania. Na obronę tego tuszu powiem jedynie, że jak już uda mi się go nałożyć to nic a nic się nie osypuje, trzyma się na miejscu przez cały dzień. Ale tak jak z tym eyelinerem - nie zaprzestaje próbowania i dalszego testowania.

Cena przed promocją: 18,69
Cena po promocji -55%: 8,41

Pokazałam już wszystkie 8 produktów w jakie się zaopatrzyłam podczas tej promocji. Z większości, jak widać, jestem mega zadowolona, tylko te dwa ostatnie produkty nie do końca spełniają moje oczekiwania. Może kiedyś napiszę taką aktualizację, co myślę o tych produktach (oczywiście po dogłębnym przetestowaniu).

A co Wy kupiłyście na promocji -55% w Rossmannie? 
A może w tym roku trzymałyście się z daleka? Napiszcie!





Copyright © 2016 Daily Beauty Sweets , Blogger